KILKA SŁÓW O ORANGE TREE
To już 22 lata...
Nasza historia zaczęła się w 2004 roku. Od początku byliśmy polską firmą rodzinną i tak pozostało do dziś.
Zaczęło się od chęci urządzenia własnego domu i wyprawy do Indii po rzeczy, których nie byliśmy w stanie kupić w kraju. To co przywieźliśmy tak zachwyciło naszych znajomych, że postanowiliśmy wykorzystać z trudem przetarte szlaki do stworzenia sklepu.
Od początku sprowadzaliśmy rzeczy nietypowe, nie oglądając się na panujące trendy. Tym sposobem jako pierwsi w Polsce zaczęliśmy sprowadzać np. stare drzwi, kolumny oraz inne elementy i konstrukcje architektoniczne jak np. żeliwne schody spiralne, altany itp., a nawet takie stare łodzie, karoce czy armaty. Głównie sprowadzaliśmy jednak meble, ale inne niż ówczesna oferta na rynku, która była stricte „kolonialna”, czyli zawsze brązowa i klasyczna. U nas zawsze było dużo wyrobów rękodzielniczych reprezentujących różne style – głównie etniczne, rustykalne, ale też minimalistyczny, industrialny, loft i inne. Ofertę uzupełniały ramy do obrazów i z lustrami, rzeźby małe i duże, kuferki, panele dekoracyjne, świeczniki, wieszaczki, uchwyty meblowe i wiele innych jak np. narzędzia rolnicze, biała broń, instrumenty, puzderka, książki, ceramika.
Sklep już na samym początku działalności, zapewne ze względu na nietypową i niezwykle szeroką ofertę, zyskał dużą popularność i rozpoznawalność. Gościliśmy w różnych rolach na łamach prawie wszystkich kolorowych pism wnętrzarskich, braliśmy udział w licznych konkursach, wywiadach, w tym telewizyjnych na żywo, byliśmy partnerem przy produkcji kilku cyklicznych programów telewizyjnych poświęconych urządzaniu wnętrz. Przez kilka lat naszym partnerem i ambasadorem był Wojciech Cejrowski, urządziliśmy część wnętrza nieistniejącego już klubu „Mleko” Oliwiera Janiaka. Braliśmy udział przy organizacji ogólnopolskiego festiwalu filmowego Gutek Film poświęconego Bollywood oraz sponsorowaliśmy wydanie płyty CD z rozrywkową muzyką indyjską. Przez ten cały czas powstało niewiele seriali i innych produkcji telewizyjnych, w których nie brałyby udziału meble i dodatki z naszego sklepu.
W 2017 roku musieliśmy opuścić nasz pierwszy, ukochany i reprezentacyjny budynek przy trasie wylotowej z Warszawy na Lublin w miejscowości Majdan, z powodu konieczności przekazania jego większej części kierownictwu budowy nowej trasy szybkiego ruchu S17 – firmie PORR.
Przenieśliśmy wtedy całą działalność do naszego drugiego punktu oddalonego o 1km i położnego również na terenie Majdanu, który do tego momentu pełnił dla nas rolę pomocniczą i bardziej magazynową.
Zbiegło się to w czasie z wprowadzeniem nowej oferty do naszego portfolio polegającej na możliwości wykonania w Indiach mebli na zamówienie, czyli z możliwością zmiany wymiarów, czy nawet konstrukcji w stosunku do modelu w ofercie (np. dodanie lub usunięcie szuflad, drzwiczek, półek itd.), a także zmiany kolorystyki i sposobu wykończenia bez dopłaty. Biorąc pod uwagę ponad 1200 różnych wzorów mebli oraz możliwość dokonania w nich licznych zmian, czyni tą ofertę niezwykle elastyczną i dającą możliwość stworzenia mebli dostosowanych do ściśle określonych potrzeb klientów.
Podobnie jak na początku działalności, nasza oferta „NA ZAMÓWIENIE” odniosła dość duży sukces i w tej chwili skupiamy się głównie na niej. Nie oznacza to, że zrezygnowaliśmy z prowadzenia sklepu stacjonarnego, choć faktem jest, że kilkukrotnie ograniczyliśmy ilość towaru dostępnego w ofercie „OD RĘKI” w porównaniu do okresu sprzed utraty naszego głównego budynku.
Z powodu skoncentrowania na ofercie „NA ZAMÓWIENIE”, która nie wymaga wizyty w sklepie stacjonarnym, w 2023 r. ograniczyliśmy godziny jego pracy tylko do sobót.
